Sięgaj gdzie wzrok nie sięga cz.2

Wybraliście już z setki Waszych zdjęć te które według was są nie do końca dobre? Jeśli tak, możemy przejść do drugiej części ćwiczenia. Dopiero teraz mogę zdradzić o jakim błędzie na fotografiach będę mówił. Przyjrzyj się proszę poniższym dwóm zdjęciom. Jedno z nich posiada pewną dosyć znaczącą wadę (pomijając fakt że nie jest to jakieś specjalnie piękne zdjęcie).

Zdjęcie z błędem i bez – znajdź różnicę

Wiecie już o co chodzi? Jeśli nie, to podpowiem: na zdjęciu po lewej linia horyzontu jest przechylona w lewo.

Powtórzcie teraz 3 sekundowe oglądanie wszystkich zdjęć poza tymi które już uznaliście za “złe”. Jeżeli jednak odłożyliście więcej niż połowę zdjęć, obejrzyjcie jeszcze raz całość. Tym razem policzcie wszystkie zdjęcia na których linia horyzontu nie jest pozioma, nawet jeśli przechylenie jest niewielkie.
Na koniec przejrzyjcie wcześniej odrzucone zdjęcia i sprawdźcie czy wśród nich były takie z przekrzywioną linią horyzontu. Jeśli chcecie, możecie pochwalić się swoimi wynikami w komentarzu pod postem.

Wykonując je po raz pierwszy miałem bardzo wysokie mniemanie o jakości moich fotografii, więc z mojej setki za pierwszym razem odrzuciłem jeśli dobrze pamiętam około 8 co do których miałem jakieś wątpliwości, ale tak do końca nie byłem w stanie stwierdzić dlaczego wybrałem akurat te fotki. Za drugim razem naliczyłem coś około 40 zdjęć z krzywą linią horyzontu, natomiast nie znalazłem takich wśród tych po pierwszym “przesiewie”.

Co mi to dało? Zacząłem oglądać te popsute zdjęcia jeszcze raz i już po kilku dostrzegłem w czym tkwi problem: morze wyglądało na nich jakby miało za chwilę spłynąć ze zdjęcia (nieważne czy w lewą, czy w prawą stronę).
Od tamtego czasu mam uraz i “krzywe” zdjęcie dostrzegam gołym okiem z odległości kilometra. A tak naprawdę podczas wykonywania zdjęć, jest to pierwsze co sprawdzam przed wciśnięciem spustu migawki w aparacie. Nie zmieniłem tego z dnia na dzień. Trochę to trwało, ale zawsze gdzieś z tyłu głowy miałem ten nieszczęsny horyzont. Po pewnym czasie panowałem nad nim już odruchowo.

Uwierzcie mi, że prosty horyzont to olbrzymi krok na drodze do pięknych fotografii. Możecie spróbować przejrzeć kilkadziesiąt własnoręcznie wykonanych zdjęć licząc te które nie spełniają tego podstawowego wymogu estetyki na fotografii.
Krzywy horyzont na zdjęciach zdarza się najczęściej kiedy fotografujemy ludzi. Skupiamy się wtedy na fotografowanej osobie i przestajemy dostrzegać to co znajduje się za nią. Jest to kwestia wyrobienia sobie odruchu sprawdzania również tego co znajduje się na drugim planie zdjęcia.
Możecie oczywiście powiedzieć: “Co tam horyzont! Ważne że Wojtek, Agnieszka i Julka fajnie wyszli!“… Nic bardziej mylnego. Jeśli zaczniecie przez dłuższy czas przyglądać się takiej nieestetycznej fotografii, dojdziecie w końcu do wniosku że jednak nie wygląda to fajnie. Przepraszam bardzo, ale horyzont w naturze jest poziomy, a drzewa z reguły nie rosną na skos.

Dlatego przed wciśnięciem migawki w aparacie upewnijcie się że horyzont jest poziomy. Mówię oczywiście o standardowym robieniu zdjęć, kiedy mamy chwilę czasu na ich wykonanie. Przecież nie krzyknę do koleżanki która właśnie wykonała radosny wyskok w powietrze: “Hej, Jolka! Zatrzymaj się te pół metra nad ziemią bo muszę horyzont wyprostować!”
Zdjęcia obiektów w ruchu, robione spontanicznie i szybko mogę Wam wybaczyć. Zawsze można je później wyprostować za pomocą jakiegoś edytora na komputerze albo w smartfonie, ale nie zawsze odbywa się to bez strat dla samego zdjęcia.

Na koniec tego posta, zanim zacznę się czepiać kolejnych szczegółów na Waszych fotkach proponuję żebyście zaczęli zwracać uwagę na wyżej opisany problem. W miarę możliwości postarajcie się go korygować jeszcze przed wykonanie zdjęcia. Dzięki temu nie będziecie później tracić czasu na siedzenie przed edytorem.
Jeśli po przejrzeniu Waszych wcześniej wykonanych zdjęć znajdziecie takie które chcielibyście naprawić, to zapraszam do przeczytania posta “Prostowanie rzeczywistości“: w kategorii Obróbka zdjęć. Wyjaśniam tam krok po kroku jak to zrobić szybko i bezboleśnie. I nie obawiajcie się – na tym etapie nie będziecie jeszcze potrzebowali Photoshopa 🙂

Udanych zdjęć!

Dodaj komentarz

Close Menu